Od słońca do burzy z piorunami…

Czasami mam wrażenie, że nie panuję nad swoim życiem. Wstaję rano z uśmiechem, pracuję i żyję na 100%, kocham i jestem kochana, myślę pozytywnie, aż tu nagle dzieje się coś wokół mnie coś strasznego, co nie do końca mnie dotyczy, ale rujnuje do cna moje poczucie szczęścia, bezpieczeństwa, wywołuje najgorsze myśli i sprawia, że moje sprawy schodzą na dalszy plan. W tym momencie moja twarda skorupa pęka, moja pewność siebie i poczucie własnej wartości zanika.

„Ktoś przejmuje kontrolę nad moim życiem i myślami.”

Żyjemy i wychowujemy się z innymi ludźmi, w naszych kochanych domach rodzinnych z tymi, który już od najmłodszych lat nas wspierają, kochają i akceptują nawet nasze najgłupsze pomysły. Z biegiem czasu dorastamy, rozpoczynamy swoje życie z kimś innym i nasze drogi poniekąd się rozchodzą. Poniekąd, bo przecież mamy ze sobą kontakt, odwiedzamy się i nadal o siebie martwimy i wspieramy. Gdy z naszymi bliskimi dzieje się coś złego staramy się im pomóc – to normalne. Chcemy, żeby w życiu znów zaświeciło słońce.

fullsizeoutput_2a2

Tymczasem nad naszym niebem pojawiają się czarne chmury, które zstępują coraz to niżej i niżej. Jesteśmy przytłoczeni i nie widzimy wyjścia z sytuacji. Co robić? Jest parę rzeczy:

  1. Spróbuj zrozumieć problem i spójrz na sytuację z szerszej perspektywy. W dzisiejszych czasach prawie na wszystko są leki, nowoczesne technologie, specjaliści i nie ma rzeczy niemożliwych jeśli tylko się chce.
  2. Rozważ różne rozwiązania i ich konsekwencje. Zastanów się co może najlepiej i najszybciej pomóc w odniesieniu do kosztów i twoich możliwości. Bardzo dużo informacji można znaleźć właśnie w internecie i przeróżnych forach, gdzie inni opowiadają swoje historie i sugerują gdzie udać się po pomoc w pierwszej kolejności.
  3. Wybierz najlepsze wyjście.

„Czasami to co wydaje się dobre dla nas, dla kogoś innego niekoniecznie jest optymalne.”

Codziennie w swoim życiu podejmujemy różne trudne decyzje i potem ponosimy ich konsekwencje, więc zawsze starajmy się podchodzić do wszystkiego mądrze – zgodnie z naszym sumieniem, intuicją, a czasami twardymi argumentami. Wszystko w zależności od tego czy mówimy o zmianie pracy, partnera życiowego czy wyborze kredytu hipotecznego. Niech te złe i trudne rzeczy tylko nas wzmacniają.

I jeszcze najważniejsza rzecz – nie pomożemy nikomu jeśli ON sam nie da sobie pomóc.

Reklamy

2 thoughts on “Od słońca do burzy z piorunami…

    1. Staram sie zachować spokój i trzeźwość umysłu nad emocjami choć jest to trudne. Każda sytuacja czegoś mnie uczy i czasami rozwiązania nasuwają się same. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s